ENArchiwumKontakt
Szukaj
Towards Confluence
Towards Confluence

Remco de Blaaij i Kamila Wielebska prezentujÄ… Towards Confluence
i zadają sobie nawzajem kilka pytań
01.09.2009.

Towards Confluence
to międzynarodowa wystawa, która powstała w wyniku współpracy HISK i Enough Room for Space (ErforS), kuratorami jej zaś byli Remco de Blaaij i Kamila Wielebska. Była to jedna z wystaw z serii CURATOR CURATOR, prezentowana w przestrzeni HISK w belgijskiej Gandawie od 6 lutego do 15 marca 2009. Dziewięciu biorących w niej udział artystów i dwóch kuratorów, wszyscy wywodzący się różnych kontekstów narodowych i politycznych, znaleźli się w jednej przestrzeni, aby przekonać się, dlaczego, kiedy i jak rzeczy spotykają się ze sobą i dlaczego niektóre pozostają na zawsze oddzielone.


Confluence – co to oznacza? WedÅ‚ug sÅ‚ownika wyraz ten zwiÄ…zany jest z przepÅ‚ywem, pÅ‚yniÄ™ciem a oznacza: miejsce, gdzie dwie lub wiÄ™cej rzek łączy siÄ™ razem, i może być w jÄ™zyku angielskim stosowany zarówno dla okreÅ›lenia autentycznego zlewiska, na przykÅ‚ad Renu i Mozeli, jak i w znaczeniu przenoÅ›nym, dla okreÅ›lenia na przykÅ‚ad „zlewiska” idei. Teraz wiÄ™c jesteÅ›my w Belgii, w Gandawie, której nazwa, jak wierzy wiÄ™kszość historyków, wywodzi siÄ™ od celtyckiego sÅ‚owa ganda, które oznacza wÅ‚aÅ›nie confluence. Ale co to wÅ‚aÅ›ciwie oznacza dla nas teraz, w tym momencie, w tej przestrzeni? Być może powinniÅ›my pomyÅ›leć o Wittgensteinie: „Nie pytaj o znaczenie, pytaj o użycie”. Pragniemy zabrać was w podróż w głąb owego Zlewiska.


Towards Confluence, ulotka zaprojektowana przez Lauren Grusenmeyer, 2009

Wciąż wszystko zaczyna siÄ™ od sÅ‚owa, ponieważ zawsze staramy siÄ™ nazwać to, co widzimy. Holenderska artystka Erica Boom próbuje – mówiÄ…c w skrócie – odszukać sÅ‚owa. InteresujÄ… jÄ… podobieÅ„stwa, zwiÄ…zki pomiÄ™dzy nazwami, sÅ‚owami i jÄ™zykami. Czy szuka również jakiÅ› uniwersalnych zasad? Miejsca „zlewisk” pojawiajÄ… siÄ™ w jej pracach nieoczekiwanie... jak objawienia. Czasami wrÄ™cz trudno nam uwierzyć, że to, co ujawnia ze swoich „archiwów” jest w ogóle prawdÄ…. Pokazuje pewne znaki, pozbawione jakichkolwiek bezpoÅ›rednich lingwistycznych objaÅ›nieÅ„. To tylko StrumieÅ„jÄ™zyka [Languagestream] przepÅ‚ywajÄ…cy przez EuropÄ™. Gdzie bije źródÅ‚o? I jak możemy to rozpoznać, zrozumieć? Czy naprawdÄ™ możemy siÄ™ nawzajem zrozumieć? ZwÅ‚aszcza jeÅ›li pochodzimy z różnych miejsc, innych krajów... posÅ‚ugujemy siÄ™ odmiennymi jÄ™zykami. I jak powiada Wittgenstein (ten urodzony w Austrii filozof, który spÄ™dziÅ‚ sporÄ… część swego życia w Anglii): „GdybyÅ›my mówili innym jÄ™zykiem, postrzegalibyÅ›my nieco inny Å›wiat”.


E. Boom, Languagestream, photo by K. Wielebska

Poblemy z Innymi
„My”, „nas” – kim sÄ… „my” i kim sÄ… „oni”? I dlaczego „oni” sÄ… tacy dziwni? Używanie sÅ‚owa „my” podkreÅ›la, że „my” oznacza jakÄ… specjalnÄ… grupÄ™ ludzi, „nas”, których czujemy siÄ™ częściÄ…. Każdy urodziÅ‚ siÄ™ w jakimÅ› kraju i jest skazany na czucie siÄ™ jego częściÄ…. Brzmi to dość niedorzecznie, ale spójrzcie tylko na narodowe flagi! SkÅ‚adajÄ… siÄ™ z zaledwie kilku prostych kolorów: czerwony, niebieski, zielony, biaÅ‚y, czarny i żółty. Oznacza to: Polska, Holandia, Estonia, Belgia, WÄ™gry i Stany Zjednoczone Ameryki Północnej... To sÄ… „nasze” kraje, ich kolory definiujÄ… naszÄ… narodowość i mówiÄ… tym samym coÅ› o naszej tożsamoÅ›ci. Kolory miaÅ‚yby zatem mówić o nas w bardzo prosty, uniwersalny sposób. Czy rzeczywiÅ›cie potrafimy siÄ™ odnaleźć w tej koncepcji? Grzegorz Klaman próbuje dodać coÅ› od siebie. StworzyÅ‚ nowÄ… FlagÄ™ dla III RP poprzez dodanie jeszcze jednego, czarnego pasu koloru do tradycyjnej bieli i czerwieni. JednoczeÅ›nie zauważyÅ‚ bardzo ważnÄ… rzecz: tym, co naprawdÄ™ buduje naszÄ… tożsamość, jest zwyczajne życie, codzienna egzystencja. Dla estoÅ„skiej artystki Tanji Muravskaji ważna wydaje siÄ™ relacja pomiÄ™dzy narodowÄ… flagÄ…, a ciaÅ‚em poszczególnego czÅ‚owieka, Pozycja [Position], jakÄ… ono wobec niej zajmuje. Co to oznacza: naród? Czy to jakaÅ› abstrakcyjna idea? Lub może jest to organizm, skÅ‚adajÄ…cy siÄ™ z wielu ludzkich istnieÅ„, z ich ciaÅ‚. Tak, jak w piosence Johnny'iego Casha (sÅ‚ynnego Man in Black, czyli CzÅ‚owieka w Czerni), Å›piewajÄ…cego cover U2: „We are one but we are not the same”... JesteÅ›my razem, ale nie jesteÅ›my tacy sami.


G. Klaman, Flag for the RP III, photo by K. Wielebska


G. Klaman, Flag for the RP III, photo by © Virginie Schreyen


T.Muravskaja, Position, photo by © Virginie Schreyen

Problemy z tożsamością
Jak jednak mam rozpoznać, kim „ty” jesteÅ›, skoro nie mam nawet pewnoÅ›ci kim jestem „ja”? Nasza tożsamość skÅ‚ada siÄ™ z wielu warstw. SÄ… one jak ubrania, które możemy na siebie zakÅ‚adać i zdejmować. Tak, jak w serii fotograficznej autorstwa Patrycji Orzechowskiej, zatytuÅ‚owanej Odkrywanie / Zakrywanie. Czasami próbujemy tych warstw, a potem porzucamy, jak niechcianÄ… starÄ… odzież, która już do nas nie pasuje. Czasami też te ubrania zdajÄ… siÄ™ być rodzajem wiÄ™zów – niekomfortowe sytuacje, które unieruchamiajÄ… nas, jak w klatce lub wiÄ™zieniu. Lecz co jest we wnÄ™trzu – głęboko we wnÄ™trzu JÄ…dra ciemnoÅ›ci? Czasami lepiej tego nie wiedzieć. Pozostawić to poza Å›wiadomoÅ›ciÄ…...To może być naprawdÄ™ coÅ› przerażajÄ…cego. Cóż... Być może, tak naprawdÄ™, nie jest aż tak potworne. To tylko strach przed nieznanym.


G. Klaman, Flag for the RP III i P. Orzechowska Odkrywanie / Zakrywanie, photo by © Virginie Schreyen

Czasem możemy nawet znaleźć we wnętrzu terytorium naszych poszukiwań jakąś miłą niespodziankę, coś, z czego istnienia nie zdawaliśmy sobie nigdy sprawy. Nigdy się tego nie dowiemy, jeśli nie wyruszymy na poszukiwania. Kiedy decydujemy się na podróż, na bycie w ruchu, czy to jest właśni ten moment, w którym otwierają się przed nami różne możliwości? Holenderska artystka Tamara Dees postanowiła odbyć podróż z Gandawy do Terneuzen, kanałem łączącym to pierwsze miasto z morzem. Kanał ten został otwarty w 1827 roku. W 1899 Józef Konrad Korzeniowski, słynny angielski pisarz polskiego pochodzenia, napisał swą najbardziej cenioną książkę, która zainspirowała Tamarę Dees do zrobienia nowego filmu, pokazywanego na tej wystawie.


T. Dees, Tor Magnolia; E. Rubik Rubik's Cube, photo by K. Wielebska

Joanna Malinowska, pochodzÄ…ca z Polski artystka, która mieszka i pracuje w Nowym Jorku, także zdecydowaÅ‚a siÄ™ na dÅ‚ugÄ… wyprawÄ™, której rezultatem jest film zatytuÅ‚owany Umanaqtuaq. OdwiedziÅ‚a ona Jimmy'iego Ekho, znanego jako Arktyczny Elvis w Iqaluit w Kanadzie. Ten folkowy wykonawca inspirowaÅ‚ siÄ™ (zmarÅ‚ w 2008 roku) osobÄ… Elvisa Presleya, lecz Å›piewaÅ‚ w jÄ™zyku Inuitów. Jego styl byÅ‚ mieszankÄ… charakterystycznego wizerunku Elvisa i typowego innuickiego wyglÄ…du. Osoba, którÄ… kreowaÅ‚ zdaje siÄ™ być zbudowana z tego, co globalne, dobrze znane i rozpoznawalne na caÅ‚ym Å›wiecie (nawet w tak dziwnych miejscach, jak Arktyka), i tego, co wyjÄ…tkowe, charakterystyczne dla lokalnych spoÅ‚ecznoÅ›ci – ikoniczny pop image zmieszany z regionalnÄ… tradycjÄ… uÅ›wiadamiajÄ… nam, że nie tylko on sam tworzyÅ‚ siebie, także wielu innych ludzi miaÅ‚o udziaÅ‚ w kreowaniu jego postaci.


J. Malinowska, Umanaqtuaq, photo by K. Wielebska

MyÅ›limy, że bardzo ważne jest, aby zawsze zadawać sobie samemu takie proste, naiwne pytania, jak: Kim jestem? Gdzie siÄ™ znajdujÄ™? DokÄ…d zmierzam? A także próbować znaleźć na nie szczere odpowiedzi... Nie jest to takie proste, jak siÄ™ z pozoru wydaje. Szczególnie, jeÅ›li pamiÄ™tamy to zdanie Wittgensteina: „Filozofia nie jest teoriÄ…, ale rodzajem aktywnoÅ›ci”.

Plac zabaw
Jak opisuje to Brian O’Doherty w swym sÅ‚ynnym Inside the White Cube: „DzieÅ‚o sztuki jest odizolowane od wszystkiego, co mogÅ‚oby umniejszyć jego wÅ‚asnÄ… ocenÄ™ samego siebie. [...] WrÄ™cz przeciwnie, rzeczy stajÄ… siÄ™ sztukÄ… w przestrzeni, gdzie wpÅ‚ywowe idee z niÄ… zwiÄ…zane skupiajÄ… siÄ™ na nich. [...] Modernistyczne przeniesienie percepcji z życia ku wartoÅ›ciom formalnym zostaje zrealizowane. Jest to, rzecz jasna, jedna ze Å›miertelnych chorób modernizmu”. PorównywaÅ‚ on galeriÄ™ sztuki, wraz z jej zasadami i problemami, do Å›redniowiecznego koÅ›cioÅ‚a. To, co próbujemy teraz zrobić, to wskazać na kilka warstw, które mogÅ‚yby „powiedzieć” coÅ› nie tylko na temat sztuki... Kiedy zbliżamy siÄ™ do budynku, w którym znajduje siÄ™ wystawa, z zewnÄ…trz wydaje siÄ™ on dość oficjalny. Co znajduje siÄ™ w Å›rodku? Próbujemy to ożywić – nie po to, aby konkurować z rzeczywistoÅ›ciÄ…, ale po to, aby zbudować z niÄ… poÅ‚czenie. To, co oficjalne i nieoficjalne. W Å›rodku i na zewnÄ…trz. Być moż jest to bardziej skomplikowane, skÅ‚adajÄ…ce siÄ™ z wiÄ™kszej iloÅ›ci warstw i znaczeÅ„, niż przypuszczaliÅ›my? A może... to wszystko jest ze sobÄ… zupeÅ‚nie wymieszane, zamienione w nierozłącznÄ… hybrydÄ™, bestiÄ™ Zlewiska. O’Doherty naprawdÄ™ nie odkrywa Ameryki, kiedy pisze: „Prace sÄ… montowane, wieszane, rozmieszczane, aby je studiować”. Spoko. Ale my chcemy grać!


E. Rubik Rubik's Cube, photo by © Virginie Schreyen


E. Rubik Rubik's Cube, photo by © Virginie Schreyen

ErnÅ‘ Rubik, wÄ™gierski rzeźbiarz i profesor architektury, stworzyÅ‚ swojÄ… KostkÄ™ w 1974 roku. Rubik sprzedaÅ‚ licencjÄ™ na produkcjÄ™ tej ukÅ‚adanki, nazwanej najpierw MagicznÄ… KostkÄ…, firmie Ideal Toys w 1980 roku i szybko staÅ‚a siÄ™ ona jednym z najbardziej znanych przedmiotów na Å›wiecie. Naszym zdaniem jest to dość oczywiste – kostka byÅ‚a i jest nadal tak popularna w wielu krajach, przekraczajÄ…c ich granice, w Europie podzielonej na „Wschód” i „Zachód”, gdzie staÅ‚a siÄ™ hitem po obu stronach Å»elaznej Kurtyny. Kiedy byliÅ›my dziećmi, wszyscy mieliÅ›my KostkÄ™ Rubika w domach, próbujÄ…c po obu „stronach” rozwiÄ…zać tÄ™ samÄ… ukÅ‚adankÄ™... W 1989 roku Mur BerliÅ„ski zostaÅ‚ zburzony. Teaz, dwadzieÅ›cia lat później, przedstawiciele tego pokolenia, ludzie pochodzÄ…cy z miejsc, dla których rok 1989 miaÅ‚ różne konsekwencje, znajdujÄ… siÄ™ w tej samej przestrzeni, na terytorium, które jest dla nas zarówno znajome, jak i nieznajome. Co to oznacza, lub – co ważniejsze – co możemy z tym zrobić? Jakie zwiÄ…zki wpÅ‚ywów i odziaÅ‚ywaÅ„ przyniesiemy ze sobÄ… z naszych poszczególnych i różnych źródeÅ‚. Na pewno wszyscy znamy KostkÄ™ Rubika. Ale czy jest to obiekt sztuki, czy też zwykÅ‚y przedmiot? Jaka jest różnica miÄ™dzy tymi kategoriami? Czy jakiÅ› obiekt może być zarazem jednym i drugim? A może musimy wybrać tylko jednÄ… możliwość? A co jeÅ›li wÅ‚ożymy KostkÄ™ Rubika do szklanej muzealnej gabloty, zapewniajÄ…c, że jest to dzieÅ‚o sztuki i odcinajÄ…c jÄ… od dopÅ‚ywu Å›wieżego powietrza? Kostka Rubika jest – podobnie jak przestrzeÅ„, w której żyjemy – żywym stworzeniem, zwierzÄ™ciem Zlewiska.


Æ (Ramon Hulspas & Erik Vermeulen), The World Filled with Stuff, Installation nr 5 and P.Orzechowska Uncovering / Covering, photo by K. Wielebska

Brian O’Doherty w swojej sÅ‚ynnej książce wspomina także Merzbau, dziwnÄ… pracÄ™ Kurta Schwittersa, niemieckiego artysty, który spÄ™dziÅ‚ wiele lat na wygnaniu: „Merzbau byÅ‚ trudniejszÄ…, bardziej tajemniczÄ… pracÄ…, niż objawiajÄ… to dostÄ™pne nam fotografie. NarastaÅ‚ w pracowni – jako przestrzeÅ„, surowce, artysta i proces. PrzestrzeÅ„ rozciÄ…gaÅ‚a siÄ™ (górne piÄ™tro, dolne piÄ™tro), tak samo czas (okoÅ‚o 13 lat). Ta praca nie może być zapamiÄ™tana jako statyczna, jak to wyglÄ…da na fotografiach. W obrÄ™bie dostÄ™pnego miejsca byÅ‚ to mutujÄ…cy siÄ™, polifoniczny konstrukt o wielorakich motywach, funkcjach i koncepcjach przestrzeni i sztuki”. NieustajÄ…cy projekt Åšwiat wypeÅ‚niony rzeczami [The World Filled with Stuff] autorstwa Æ, czyli Ramona Hulspasa & Erika Vermeulena z Holandii jest przypadkowym wyborem rzeczy przenoszonych z budynku do budynku, z miejsca na miejsce. Jak mówiÄ… o nim: „Pewnego razu zaczÄ™liÅ›my to dokumentować, przyjęło to formÄ™ abstrakcyjnego życia, przechodzÄ…cego przez różne fazy, przyjmujÄ…cego różne ksztaÅ‚ty zależnie od zmieniajÄ…cych siÄ™ sytuacji i kontekstów”. A wiÄ™c wyglÄ…da na to, że mamy tu także do czynienia z żywÄ… istotÄ…: praca w procesie, niekoÅ„czÄ…ca siÄ™ historia. My, podobnie jak i sami artyÅ›ci, nie wiemy tak naprawdÄ™, co wydarzy siÄ™ w przestrzeni, jeÅ›li w ogóle możemy mówić o jakimÅ› rezultacie. Wykorzystujemy tÄ™ okazjÄ™, żeby dać siÄ™ zaskoczyć dziecinnÄ… odpowiedzialnoÅ›ciÄ… za dobrÄ… zabawÄ™. I jest to Å›miertelnie poważne.


Æ (Ramon Hulspas & Erik Vermeulen), The World Filled with Stuff, Installation nr 5, photo by K. Wielebska

A wiÄ™c jesteÅ›my teraz w „jednym” miejscu i próbujemy komunikować siÄ™ w „jednym” jÄ™zyku. Oto Zlewisko. Czy możemy odkryć jakieÅ› uniwersalne reguÅ‚y? A może to baÅ‚agan, miejsce, gdzie rzeczy mieszajÄ… siÄ™ ze sobÄ… zupeÅ‚nie, mityczna wieża Babel? Czy jest to możliwe, aby poszukiwanie tożsamoÅ›ci byÅ‚o rodzajem kary, a my zawsze bÄ™dziemy marzyć o pierwotnej, niewinnej jednoÅ›ci, która utraciliÅ›my? WyglÄ…da na to, że tak do koÅ„ca nie możemy siÄ™ nawzajem zrozumieć.


Æ (Ramon Hulspas & Erik Vermeulen), The World Filled with Stuff, Installation nr 5 and P.Orzechowska Uncovering / Covering, photo by K. Wielebska


Æ (Ramon Hulspas & Erik Vermeulen), The World Filled with Stuff, Installation nr 5 and P.Orzechowska Uncovering / Covering, photo by K. Wielebska

Lecz czy sÄ… jakieÅ› granice w miejscu Zlewiska? „O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć”. Tak, Wittgenstein miaÅ‚ (caÅ‚kiem ironicznie) racjÄ™. Ale czy mówienie jest jedynym sposobem ekspresji? Albo tym najważniejszym? Albo nawet najbardziej uniwersalnym? Podstawowym? Nie jesteÅ›my tego pewni. KiedyÅ› poszliÅ›my razem do kina. To byÅ‚ amerykaÅ„ski film zatytuÅ‚owany In Search of a Midnight Kiss, którego twórca Alex Holdridge jest niezależnym reżyserem z Los Angeles. KtoÅ› opisaÅ‚ go jako „bardzo, bardzo zabawny”. Tak wiÄ™c Å›mialiÅ›my siÄ™ razem bardzo gÅ‚oÅ›no i w tym samych momentach. Czy to naprawdÄ™ możliwe, abyÅ›my byli tacy sami? Lub może po prostu posiadamy coÅ›, co nas łączy, co pozwala nam czasami czuć to samo, widzieć Å›wiat w bardzo podobny sposób... Nawet jeÅ›li mieszkamy w Los Angeles, w Kalifornii.


Tłumaczenie na język polski Kamila Wielebska


Towards Confluence, HISK, 2009, photo by © Virginie Schreyen


i zadają sobie nawzajem kilka pytań...


Kamila Wielebska: Towards Confluence – co jest tu dla Ciebie najważniejsze? Pewne idee? Prace? Może coÅ› innego?
Remco de Blaaij: MyÅ›lÄ™, że jest wiÄ™cej ważnych rzeczy, jeÅ›li byÅ‚aby tylko jedna, mógÅ‚bym poważnie zwÄ…tpić w całą ideÄ™ owego zlewiska. W tytule Towards Confluence zawiera siÄ™ możliwość dwóch sposobów jego interpretacji. Z jednej strony jest Towards [czyli sÅ‚owo okreÅ›lajÄ…ce ruch na przód, do, ku, na, w kierunku czegoÅ› – K.W.], rozumiane jako zwrócenie siÄ™ do nowych filozoficznych idei, z drugiej zaÅ› strony jest Confluence [czyli zlewisko, bÄ™dÄ…ce w jÄ™zyku ang. zarówno zlewiskiem dwóch rzek, jak i bardziej metaforycznym, np. zlewiskiem idei – K.W.], ten punkt, w którym idee mieszajÄ… siÄ™ ze sobÄ…. To fenomen bardzo interesujÄ…cy dla poszukiwaÅ„ na różnych poziomach. My zrobiliÅ›my wystawÄ™ o tym wÅ‚aÅ›nie momencie, że tak powiem, ale także zaprosiliÅ›my ludzi, którzy, jak nam siÄ™ wydawaÅ‚o, mogliby z tÄ… ideÄ… zlewiska coÅ› zrobić, w tym sensie jest to dość proste.

Dla mnie więc, ani prace, ani wystawa nie są ważne same dla siebie, ale pomagają mi, i, mam nadzieję innym, w zrozumieniu idei zlewiska poprzez pryzmat możliwości dostarczanych przez sztukę. Zaproszenie artystów i wspólna praca w obszarze interesujących nas tematów, jest jednym z głównych czynników rozbudzających ciekawość i ukazujących potencjał przestrzeni publicznej. A także moment, który jest kluczowy dla zrozumienia, ponieważ to właśnie tu możemy rozpowszechniać nową wiedzę. W naszej pracy przestrzeń publiczna i odpowiedzialność za nią jest istotnym składnikiem i paliwem napędowym dla naszych myśli i działań, lub przynajmniej, tak chciałbym to widzieć, próbą wzbudzenia w nas troski o to, jak i gdzie działać, kiedy prezentujemy naszą wiedzę. To miejsce prezentacji, scena, na której wystawiamy, jest dla mnie miejscem współpracy, tak, jak wyjaśniłem wcześniej, nie może być przemierzana samotnie. Poszczególne, indywidualne znaczenia należą do artysty, kuratora lub piszącego o sztuce i same nie znajdują się w świetle jupiterów. To raczej wiedza i doświadczenie, które chcemy dzielić, mają swój wkład we wspólną przestrzeń, ową scenę.

Scena ta jest jedynym miejscem, które oferuje nam pełen dostęp do wymiany wiedzy i jeśli dzieje się to publicznie, dodana jest kolejna warstwa. Pokazywanie czegoś na wystawie jest dość bezużytecznym wysiłkiem, jeśli nie wiemy, dlaczego to robimy lub jeśli nie możemy dzięki temu dotrzeć do naszej własnej wyobraźni.

Tak więc to wyobraźnia, wraz ze wzajemną wymianą wiedzy jest jednym z kluczowych elementów, które powinniśmy brać pod uwagę, szczególnie jeśli poszukujesz sytuacji, w której wydawałoby się różne interpretacje spotykają się ze sobą.

Kamila Wielebska: Czy naprawdę możemy się nawzajem zrozumieć?
Remco de Blaaij: Kwestia confluence, zlewiska jest oczywiÅ›cie dość ogólnym pytaniem, zarówno jeÅ›li mówimy o dwóch rzekach pÅ‚ynÄ…cych razem, jak i o różnych narodowych tożsamoÅ›ciach posiadanych przez jednÄ… osobÄ™. MyÅ›lÄ™, że szczególnie staraliÅ›my siÄ™ zrozumieć ten poziom konstrukcji tożsamoÅ›ci, co byÅ‚o spowodowane przez nasze wÅ‚asne doÅ›wiadczenia, pochodzÄ…ce z odrÄ™bnych stref Europy, wschodniej i zachodniej. Zrozumienie siÄ™ nawzajem zaczyna siÄ™, podobnie jak w przypadku spraw zwiÄ…zanych z imigracjÄ…, od jÄ™zyka. To klasyczny przykÅ‚ad „bycia zagubionym podczas tÅ‚umaczenia”, kiedy nie mówi siÄ™ wspólnym jÄ™zykiem. Ten jÄ™zyk oczywiÅ›cie nie musi być koniecznie jÄ™zykiem narodowym, dopóki mamy jeszcze inne sposoby komunikacji; jÄ™zyk wizualny jest bez wÄ…tpienia jednÄ… z takich możliwoÅ›ci.

We współczesnym spoÅ‚eczeÅ„stwie mnóstwo ludzi uÅ›wiadamia sobie owo „zagubienie podczas tÅ‚umaczenia”, moim zdaniem, wtedy, kiedy teoria przechodzi w praktykÄ™ na ich wÅ‚asnym podwórku. Kwestia imigracji jest być może najlepszym tu przykÅ‚adem i skupia na sobie wiele uwagi w ciÄ…gu ostatnich pięćdziesiÄ™ciu lat. WidzieliÅ›my, jak powstaÅ‚y i upadÅ‚y Å»elazna Kurtyna i Mur BerliÅ„ski, a także wzrost potrzeby stabilizacji europejskiej sytuacji politycznej i spoÅ‚ecznej. Proces włączania i wyłączania w obrÄ™b narodowych granic byÅ‚ i jest częściÄ… tego procesu. Jest to niejasne, dlaczego szczególne momenty poczucia tej niepewnoÅ›ci pojawiajÄ… siÄ™, oraz dlaczego wydaje siÄ™, że nie ma tutaj niezbÄ™dnych narzÄ™dzi, aby siÄ™ tym zająć. Zamiast rozmawiać na temat koniecznoÅ›ci istnienia sfery politycznej i analizowania jej możliwoÅ›ci, opowiadaÅ‚bym siÄ™ mocno za rozwijaniem artystycznych procesów, jako wkÅ‚adu w rozumienie niejasnoÅ›ci otaczajÄ…cych nas pojęć zwiÄ…zanych z imigracjÄ… i przeksztaÅ‚cajÄ…cymi siÄ™ tożsamoÅ›ciami. Takie zÅ‚ożone sytuacje pojawiajÄ… siÄ™ powszechnie od lat pięćdziesiÄ…tych i oddźwiÄ™k na nie konieczny jest nie tylko w sferze polityki. Być może sztuka potrafi dostarczyć odpowiednich narzÄ™dzi dla zbudowania połączeÅ„ pomiÄ™dzy przepaÅ›ciami istniejÄ…cymi w spoÅ‚eczeÅ„stwie i zaoferować wyobrażalne perspektywy dajÄ…ce możliwość rozważenia tych zmian zachodzÄ…cych w naszych czasach. Rezultaty globalizacji sÄ… oczywiÅ›cie w tym sensie – i procesy artystyczne rozpoznajÄ… to – bardzo interesujÄ…cÄ… kwestiÄ…, ponieważ tam, gdzie globalizacja pojawia siÄ™ w powszechnym tego sÅ‚owa znaczeniu, istniejÄ… zawsze indywidualne i zÅ‚ożone przypadki, które nie mieszczÄ… siÄ™ w tym mainstreamowym rozumieniu. Te przykÅ‚ady powinny być badane, aby choć trochÄ™ zrozumieć, dlaczego siÄ™gnÄ™liÅ›my po globalne rozwiÄ…zania, wywierajÄ…ce swój wpÅ‚yw na spoÅ‚eczeÅ„stwo. To sÄ… aspekty najbardziej zwiÄ…zane z pojÄ™ciami tożsamoÅ›ci i nacjonalizmu, które pozwalajÄ… nam spojrzeć na mobilność ludzi i imigracjÄ™. Fizycznie granice w Europie zniknęły, równoczeÅ›nie rzeczywiste spotkania zostaÅ‚y zastÄ…pione przez wypeÅ‚nione emocjami spotkania wirtualne. Wirtualność zaÅ›, która może być dostÄ™pna poprzez wyobraźniÄ™ i może zostać przywrócona realnoÅ›ci dziÄ™ki sztuce, staje siÄ™ bardzo przydatnym narzÄ™dziem dla zrozumienia siÄ™ nawzajem, być może nawet jedynym, które pozostaÅ‚o.

Remco de Blaaij: Jeśli miałabyś opisać pojęcie dążenia ku czemuś, zbliżania się, jak widziałabyś jego realizację w swej własnej praktyce?
Kamila Wielebska: PojÄ™cie zbliżania siÄ™ jest dość ważne dla mnie nie tylko w sztuce. Rozumiem „zmierzanie ku czemuÅ›” jako pewien proces niezbÄ™dny, kiedy chcemy coÅ› osiÄ…gnąć, zrozumieć coÅ›, przenieść nasz sposób myÅ›lenia w inny wymiar – innymi sÅ‚owy, dla mnie jest to podstawowy proces dla wszelkiej aktywnoÅ›ci. PodstawÄ… „zmierzania w kierunku czegoÅ›” jest bycie otwartym na zmiany. Brzmi to prosto, lecz w praktyce jest dość trudne. W rzeczywistoÅ›ci jest to rodzaj eksperymentu, opierajÄ…cego siÄ™ na magicznej formule: „Pozwól energii pÅ‚ynąć”. Jest to dość wszechobecna reguÅ‚a... JeÅ›li pytasz mnie o mojÄ… praktykÄ™ zawodowÄ…, chciaÅ‚abym powiedzieć o dwóch rodzajach swej aktywnoÅ›ci. Pisanie, a w szczególnoÅ›ci pisanie o sztuce jest jednÄ… z najważniejszych rzeczy w moim życiu. Zawsze staram siÄ™ traktować to jako eksperyment, nie bać siÄ™ testować nowych rzeczy, ale otwierać siÄ™ na zmiany. MogÄ™ powiedzieć, że pisanie jest dla mnie czymÅ› w rodzaju niekoÅ„czÄ…cej siÄ™ opowieÅ›ci. Ale nie oznacza to jednak, że istnieje coÅ› takiego, jak „perfekcyjny tekst”. Za każdym razem staram siÄ™ napisać najlepszy tekst dla danego momentu. Å»ycie zmienia siÄ™, a wiÄ™c teksty powinny podążać wraz z prÄ…dem.

Kolejny rodzaj działalności, robienie wystaw, jest bardziej skomplikowane, ponieważ wiąże się z pracą z innymi ludźmi. Jako kuratorka jestem niezależna, nie jestem związana na dłużej z żadną instytucją. Myślę, że taką postawę możemy nazwać także rodzajem eksperymentu. Kiedy działasz w ten sposób, powinieneś być szczególnie otwarty na zmiany, a także na momenty wahania i niepewności w różnym tego słowa znaczeniu. Tak więc dryfuję z jednego miejsca do następnego, aby rozprzestrzeniać pewne idee, energię i aby zadać kilka pytań. Niczym średniowieczny minstrel... (śmiech).

Remco de Blaaij: Jak zauważyliśmy, w Kostce Rubika łączą się se sobą razem różne elementy. Gry, dizajn, a nawet pewne społeczne idee znajdują się w produkcie przygotowanym z myślą o dużej publiczności. Czy myślisz, że wynalezienie kostki i sposób, w jaki podbiła świat z powodu swojej wyszukanej formy i efektowności może być wzorem dla współczesnej praktyki kuratorskiej jeśli chodzi o jakże pożądane zapewnienie odbioru? I czy wciąż jeszcze możemy mówić o Wschodzie i Zachodzie?
Kamila Wielebska: Myślę, że Kostka Rubika jest wyjątkowym fenomenem. Jest bardzo złożona i bardzo prosta zarazem. Jest jak poezja. A jest to raczej niemożliwe, aby z poezji uczynić prawo, aby stworzyć z niej jakieś zasady. Ale oczywiście, możemy się jej dać zainspirować...

MyslÄ™, że Zachód i Wschód (pomijajÄ…c fakt, że Kostka Rubika i jeszcze kilka innych rzeczy rozprzestrzeniÅ‚o siÄ™ na caÅ‚ym Å›wiecie) ciÄ…gle istniejÄ…. WidzÄ™ dwa główne powody. Po pierwsze, my (to znaczy Europa Wschodnia) wciąż nie czujemy, że nasza rzeczywistość to już „zupeÅ‚ny Zachód”. Postaraj siÄ™ sobie wyobrazić tÄ™ sytuacjÄ™: czekaliÅ›my na nadejÅ›cie Zachodu tak dÅ‚ugo, a teraz czujemy siÄ™ trochÄ™ rozczarowani. Czy to jest Zachód? Może to jeszcze nie to? A może Zachód tak naprawdÄ™ istniaÅ‚ zawsze tylko w marzeniach ludzi ze Wschodu? InnÄ… rzeczÄ… sÄ… nasze doÅ›wiadczenia, nasza pamięć, bagaż, który dźwigamy. PowinniÅ›my mówić o Wschodzie i Zachodzie do czasu aż nie umrze ostatnia osoba urodzona przed 1989 rokiem.

Remco de Blaaij: Biorąc pod uwagę zagadnienie formowania się tożsamości, widoczne, jak zauważyliśmy, w większości prac pokazywanych podczas wystawy Towards Confluence, co dla Ciebie jest najważniejszym odkryciem?
Kamila Wielebska: Może nie nazwaÅ‚abym tego odkryciem, to byÅ‚a raczej możliwość, aby ujrzeć te sprawy w praktyce. Mam na myÅ›li zagadnienia, opisane przez nas w tekÅ›cie kuratorskim przed otwarciem wystawy, gdzie skupiliÅ›my uwagÄ™ na wielokrotnych warstwach ksztaÅ‚tujÄ…cych naszÄ… tożsamość. Dlatego też staraliÅ›my siÄ™ wraz z artystami zbudować w przestrzeni strukturÄ™ opartÄ… na tych przesÅ‚ankach – nie jednorodnÄ…, a odkrywajÄ…cÄ… różne warstwy jednoczeÅ›nie. W ten sposób struktura ta mogÅ‚a być widziana z wielu punktów widzenia. MieliÅ›my jednak również plan, aby spÄ™dzić trochÄ™ czasu przed otwarciem wystawy z wszystkimi artystami i to siÄ™ wydarzyÅ‚o. Prawie wszyscy byli tam, w HISK i myÅ›lÄ™, że to „miÄ™dzynarodowe spotkanie” byÅ‚o naprawdÄ™ bezcennÄ… częściÄ… naszej kuratorskiej praktyki.

Remco de Blaaij: W jaki sposób owe elementy gry, wspominane również w naszym tekście mogą lub powinny być częścią tego, co robisz?
Kamila Wielebska: Gry sÅ‚użą do grania. Tak wiÄ™c w mojej pracy chciaÅ‚abym za pomocÄ… takich elementów prowokować sytuacje interakcji z ludźmi, wciÄ…gajÄ…c ich w to, co w mojej opinii jest znaczÄ…ce lub wartoÅ›ciowe. Sposób użycia elementów gry zależy oczywiÅ›cie od poszczególnej sytuacji. WierzÄ™, że sztuka jest dobrym „miejscem” do rozpoczÄ™cia współdziaÅ‚ania z ludźmi, ponieważ podczas kontaktu ze sztukÄ… sÄ… oni zazwyczaj bardziej otwarci, niż w innych, codziennych sytuacjach. To dlatego wÅ‚aÅ›nie tak czÄ™sto ludzie próbujÄ… podrywać siÄ™ nawzajem w miejscach takich jak galerie sztuki...

Remco de Blaaij: Jakie doświadczenie zdobyłaś podczas pracy w innym kraju?
Kamila Wielebska: Wszystko zależy od ludzi, nie od terytorium leżącego w jakiÅ› granicach. Jest oczywiÅ›cie trochÄ™ stereotypów, które w dodatku czasem dziaÅ‚ajÄ…. To byÅ‚a moja trzecia wystawa i każda z nich byÅ‚a zupeÅ‚nie innÄ… historiÄ…: inne miejsce, inni ludzie, nowe problemy, idee, przestrzeÅ„ galerii, przestrzeÅ„ publiczna... Tak wiÄ™c za każdym razem czuÅ‚am siÄ™ w pewien sposób jak obcokrajowiec. Jakbym robiÅ‚a eksperyment. Ale jest jeszcze ten „bagaż”, o którym wspomniaÅ‚am wczeÅ›niej, wiÄ™c myÅ›lÄ™, że tym razem dość naturalne byÅ‚o porównywanie „zachodnich” i „wschodnich” ludzi w wielu nieturystycznych sytuacjach i mam liczne obserwacje poczynione w tym kontekÅ›cie. To byÅ‚oby raczej trudne opowiedzieć Ci o nich w zaledwie kilku sÅ‚owach. Niektóre rzeczy sÄ… oczywiÅ›cie uniwersalne i pojawiajÄ… siÄ™ wszÄ™dzie.


Gdynia-Eindhoven, lipiec-sierpień 2009

  • Steampunk Magazine
  • Retrostacja steampunk & dieselpunk
  • The Victorian Web
  • The British Association for Victorian Studies
  • Neo-Victorian Studies
  • Mon Cabinet de Curiosités par Camille Renversade
 
  • Jules Verne Virtual Library
laznia.pl